Użytkownik Brainly. Janko urodził się jako chuderlawe dziecko. Najmądrzejsze kumy ze wsi były przekonane , że chłopiec i jego matka nie dożyją następnego dnia gdyż poród był ciężki. Janko dożył 10-ciu lat. Chłopiec uwielbiał muzykę, lecz był za to bity ponieważ według “ciemnych ‘ mieszkańców wsi był odmieńcem.

Dziś nie mam dla Was standardowego wpisu, lecz chciałabym Wam zaprezentować krótkie opowiadanie, które dziś mnie poruszyło. Myślę, że wszelki komentarz będzie zbędny, bo każda, i każdy z nas, odkryje tu coś zupełnie znać, co Wam najbardziej zarezonowało. Wizja Poznali się zwyczajnie. Wieczorem. W jednym z miejskich barów. Ich spojrzenia skrzyżowały się. Zaiskrzyło. On – postawił jej kieliszek wina. Ona – na serwetce napisała mu swój numer telefonu. A potem przez całą noc operatorzy sieci komórkowych przekazywali w poprzek miasta SMS-y dwóch ledwie znających się osób. Następnego dnia umówili się na kolację w restauracji na Starówce. Rozmawiali o wszystkim i o niczym. Zaprosił ją do kina. W tylnym rzędzie, przy akompaniamencie rozdzierających serce krzyków tuzinkowego horroru, całowali się jak gimnazjaliści. Kontynuowali w domu, u niego… Nie wystarczało jej. Każdej nocy wracała do siebie, nie narzucając się, nie naruszając jego prawa do wolności. On sam zaczął tęsknić za zapachem jej ciała, za ledwie słyszalnym szeptem jej warg, za westchnieniami i za pieprzykiem w kształcie półksiężyca pod prawą łopatką. Zaproponował, aby zamieszkali razem. Była zadowolona. Wspólne interesy, wspólni znajomi. Okazało się, że w życiu jest naprawdę wiele rzeczy, którymi można się dzielić. Odkrył dla siebie nowy świat, otworzył nowy rozdział w swym życiu. Są we dwoje. Rano seks, dwie filiżanki kawy, bieg do pracy; wieczorem „wyjście do ludzi.” A jeszcze można było zostać w domu, wyłączyć telefony i oglądać stare filmy, mlaskając przy popcornie. Albo nie – nawet lepiej: spędzić cały wieczór bez wychodzenia z łóżka. Tak! Tak jest zdecydowanie najlepiej. Po roku zaproponował jej, aby wzięli ślub. Zgodziła się. Nie uważał, że pieczęć w dokumentach cokolwiek zmieni w ich relacjach, ale… Po prosu, chciał jej ofiarować święto. Zakupy, urząd stanu cywilnego, limuzyna, pijani goście, draka, zanieczyszczona szampanem suknia ślubna i garnitur, dwie obrączki oznaczające zjednoczenie serc. I tuzinkowe bla, bla, bla weselników… Było jej dobrze. A to najważniejsze. „Będziemy mieli dziecko!”. Był zachwycony, ale potem się przestraszył. Czy jest na to gotowy? Nie, wszystko jest w porządku, oczywiście, jest gotowy. Dziecko – to cudownie! Teraz będzie ich trójka! Konflikt krwi. Wahania nastroju. Czytał o tej przypadłości w książkach. Przygotowywał się. Ale figa z tego. Nikt nie daje wiarygodnej rady, jak pomóc, gdy od dwóch godzin żona zalewa się łzami w łazience. Nic, nic. I to przeszło. „Ma pan syna, 51 cm, waga 3500!”. Wow! To jest wiadomość! Był dumny, chwaląc się znajomym swym potomkiem. Przez pierwszy miesiąc bardzo bał się podchodzić do dziecka. Takie małe, cienkie rączki, nóżki – jak u żaby. Żadnych ojcowskich uczuć. Trzy miesiące później, kiedy jego syn po raz pierwszy się uśmiechnął, zrozumiał, że w jego sercu pojawiło się „nowe”, nieznane mu wcześniej uczucie, któremu na imię „Ojcowska miłość”. Pierwsze kroki, pierwsze słowo – oczywiście „mama” – pierwsze łzy, pierwsze zabawki, pierwsi przyjaciele, pierwsza klasa. Nie miał czasu, aby spojrzeć wstecz, jak minęły te pierwsze lata. I oto prowadzi syna do szkoły z plecakiem i ogromnym bukietem jesiennych astrów. Dla pani nauczycielki. „Kryzys siedmiu lat”, tak to się chyba nazywa. Cóż, a może sam wymyślił sobie pretekst. Wszystko jedno. Byt połykał ich miłość. Nie wie, co jeszcze powiedzieć. Żona, syn, praca, przyjaciele – zamknięte koło. Tak dobrze funkcjonujące, że aż ckliwie. I zachciało się wstrząsu. Blond Anetka z sąsiedniego wydziału zdywersyfikowała szarość jego dni… Żadne tam z niej cudo. Szybko, w jakiś tanim hotelu, na starym od szarości prześcieradle, szybko, szybko, jakby ich podglądano. Po wszystkim – żadnej przyjemności. Głębokie poczucie winy. Kupił żonie zestaw biżuterii: pierścionek i kolczyki. Taka forma rekompensaty i odreagowywanie chandry. Była zaskoczona, ale seks wieczorem był jak za najlepszych dni. „Zrujnowałeś mi życie!”. Latały kubki, talerze, łyżki i różne inne. Rozeszli się. Dorosły syn mieszkał już oddzielnie, a innych wspólnych interesów nie było. W piątej dekadzie życia stali się zupełnie obcymi sobie ludźmi. Umierał samotnie w swoim samodzielnym mieszkaniu. Nie było nikogo, kto mógłby pomóc. Syn wyjechał za granicę, a blond Anetka, z którą mieszkał przez ostatnie lata, zmarła rok wcześniej. Na raka. Ręka uniosła się po szklankę stojącą na nocnym stoliku obok łóżka i upadła bezwładnie… * Otrząsnąwszy się z wizji swego przyszłego życia, którą wymalowała mu bogata wyobraźnia, dopił spokojnie zawartość swojej szklaneczki i wyszedł z baru. Dziewczyna, w której oczy tak długo się wpatrywał – wzruszyła ramionami i kontynuowała przerwaną rozmowę z przyjaciółką. Ona – ze znamieniem w kształcie półksiężyca na swej prawej łopatce – wciąż czeka na swą życiową połówkę, i kto wie, może jutro wejdzie wreszcie do tego baru ten wyczekiwany On – i skrzyżują spojrzenia? „Trzydzieści krótkich opowiadań o miłości” Janusz Niżyński
Jak pisać (rozprawkę, opowiadanie, charakterystykę) Książka składa się z trzech części. Pierwsza z nich jest poświęcona dłuższym formom wypracowań – są tam wskazówki, jak napisać m.in. opowiadanie, opis, charakterystykę czy rozprawkę. Druga dotyczy form użytkowych, jak np. podanie, życiorys, ogłoszenie, zaproszenie. Opowiadania, historie z życia, wypracowania. Dlaczego warto być człowiekiem tolerancyjnym? Wypracowanie. Tolerancja jest jedną z najważniejszych wartości społecznych, która odgrywa kluczową rolę w zachowaniu pokoju, harmonii i akceptacji w społeczeństwie. Tolerancja oznacza poszanowanie i akceptację różnic między ludźmi
Pinokio poszedł zaprosić kolegów na swoje święto. Długo nie mógł znaleźć przyjaciela Knota. W końcu znalazł go na strychu jakiejś chaty. Hultaj Knot właśnie tego dnia o północy jechał do Krainy Zabawek i namawiał na to także Pinokia. Opowiadał mu o zabawach, próżniactwie i wiecznych wakacjach. 31
Napisz krótkie opowiadanie detektywistyczne Zobacz odpowiedź Od przyjażni do miłości historia zbyszka i jagienki wypracowanie na min 300 słów Potem,korzystając z nowoczesnej techniki kontaktowaliśmy ię ze sobą,często razem rozmawialiśmy,o roznych rzeczach,czasem zupełnie o niczym,niejednokrotnie doradzaliśmy się i radziliśmy sobie.Taka znajomość,którą bardzo szybko polubiłam,trwała też długi czas.Poznaliśmy się bliżej,już wtedy wiedziałam,że Artur ma niby
Nel była zachwycona i zamierzała oswoic słonia, przekonywała, że wielkie zwierzę obroni ich przed drapieżnikami. Pewnego dnia Staś poszedł na polowanie, Kali na ryby a Mea obiadem. Nie zauważyli jak Nel odchodzi od obozu. Dziewczynka zbierając kwiatki zobaczyła wejście, które umożliwiało dostanie się do słonia.
Po zmroku - opowiadanie W pewnym małym miasteczku żyje skromna rodzinka .Nie dawno sprowadzili się do tej miejscowości. Zamieszkali w opuszczonym już od wielu lat domu. Dom ten stał na samym końcu miasteczka.Opowiadanie z dialogiem Pewnego dnia idąc do szkoły, zobaczyłam moją koleżankę Monikę. Było wtedy bardzo ciepło
Wreszcie natknąłem się na list, pani Janiny do jakiegoś Karla. Pisała o nadziei, na ocalenie, domyśliłem się, że chodziło o czasy wojny. W liście pisała o tunelu, pozwalającym uciec z domu, i że dostać się nim można było do ogrodu. Wszystko mi pasowało. W ten sposób zagadka drzwi do nieznanego została rozwiązana.
rxH9opf.
  • 0j7fnlypdp.pages.dev/17
  • 0j7fnlypdp.pages.dev/97
  • 0j7fnlypdp.pages.dev/53
  • 0j7fnlypdp.pages.dev/10
  • 0j7fnlypdp.pages.dev/72
  • 0j7fnlypdp.pages.dev/40
  • 0j7fnlypdp.pages.dev/72
  • 0j7fnlypdp.pages.dev/9
  • napisz krótkie opowiadanie o miłości